Menu główne

Witamy na stronie świetlicy „Wesołe Urwisy”!

WIERSZYK O SOCJO :)














WESOŁE SocjoURWISY

Założył Mopsik Socjo w tej Szkole
Najpierw na górze, potem na dole
Chodziły władze oglądać często
Co Socjo robi, że w niej tak gęsto
Często sprawdzały co się w niej dzieje
Chciały mieć pewność, miały nadzieję
To Mopsik razem – Pani Marzena, Pani Agata
Szkoła za nimi – dyrekcja Pani Honorata
Jest jeszcze Prezes co dzieci broni
Gdy widzi pracę w pas się ukłoni
Bo przyznać musi nawet w niedzielę
Że w Socjo ciągle dzieje się wiele
Rada Dzielnicy patrzy, nie wierzy
Oczy przeciera, z radością bieży
Jak to się dzieje, że dzieci mrowie
Że udział w Socjo to samo zdrowie
Sponsor nasz Jacek meble nam daje
Robi to z chęcią, nic nie udaje

Wyrosła Socjo silna i krzepka
Bo taka praca szła tu nielekka
Już same Ele nadają tempo
Ela pedagog, Ela plastyczka
Ela kierownik co bilans robi jak gimnastyczka
Anie jak wiemy wszelki ruch lubią
Jak dzieci tańczą to się tym chlubią
Czas na komputer, Ania go włącza
Więc chmara dzieci do niej dołącza
Andrzej wycieczki załatwiać musi
Jak gdzieś nie wyjdzie to się udusi
Był jeszcze Paweł wyjazdy trzymał
Tak mu dopiekło, że nie wytrzymał

Wyrosła Socjo silna i krzepka
Schrupać by Socjo z kawałkiem chlebka
Więc chwali Socjo Mopsik niebożę
Chwali i chwali, nachwalić nie może

Zawołał Mopsik na pomoc Dzielnicę
Ja chwalę Ciebie, ty chwal Świetlicę
I biedny Mopsik z Dzielnicą niebogą
Chwalą i chwalą, nachwalić nie mogą

Dzielnica na pomoc Prezesa woła
Bo sama Socjo nachwalić nie zdoła
Przyleciał Prezes, Dzielnicy się złapał
Poci się stęka aż się zasapał

/Mopsik, Dzielnica, Prezes/
Pocą się sapią, stękają srogo
Chwalą i chwalą, nachwalić nie mogą

Szkołę na pomoc Prezes zawołał
Sztab kryzysowy w tym celu powołał

Pocą się sapią stękają srogo
/Mopsik, Dzielnica, Prezes i Szkoła/
Chwalą i chwalą, nachwalić nie mogą

Szkoła na pomoc rodziców woła
Bo za ich pomoc chyli im czoła
Pocą się, sapią, stękają srogo
/Mopsik, Dzielnica, Prezes, Szkoła i Rodzice/
Chwalą i chwalą, nachwalić nie mogą

No i nasz Sponsor od mebli właśnie
Niech jego zapał nigdy nie zgaśnie
I wszyscy razem –
/Mopsik, Dzielnica, Prezes, Szkoła, Rodzice i Sponsor/
Pocą się, sapią, stękają srogo
Chwalą i chwalą, nachwalić nie mogą.

Dość już tych pochwał, do pracy pora
Już grupa dzieci do zajęć skora
Bo warto wiedzieć co dalej było
Miło na sercu nam się zrobiło
Przez te pochwały serca urosły
I nastrój zrobił się naprawdę wzniosły

Bo Mopsik, Dzielnica, Prezes, Rodzice, Sponsor i Szkoła
„Tak trzymać dalej” – cały czas woła
Cóż mamy robić Socjo nas wzywa
I z każdym dniem wciąż dzieci przybywa

Więc my tym razem władze chwalimy
Za pomysł na Socjo głowy chylimy
Dzieci dziękują, dzieci się śmieją
Bo wielkie cuda w Socjo się dzieją
Niech żyje władza mądra i krzepka
Niech rośnie w siłę jak w wierszu rzepka.

Ślubowanie wesołych urwisów













Uroczyście obiecuję,
że nic złego nie zmaluję,
Będę grzeczny jak aniołek
W poniedziałek i we wtorek.
A od środy aż do piątku
Wszystko będzie też w porządku.


Przyrzekam szanować innych
I być kulturalnym,
Bawić się w sposób odpowiedzialny,
Nie krytykować i nie poniżać,
Do ideału raczej się zbliżać.


Obiecuję kolegom chętnie pomagać
I z trudnościami dzielnie się zmagać.
Cieszyć się każdym sukcesem swoim
I być ogólnie bardzo wesołym.